chyba na prawdę jestem czarownicą. nie mogę w nocy spać, a spać uwielbiam.możecie więc wyobrazić sobie jak sie czuje, gdy witam nowy dzien zapuchnietymi powiekami i nieprzytomnym umysłem.
codziennie obiecuje sobie - więcej OPTYMIZMU!
pobudka o 6 niszczy we mnie resztki tego obcego słowa na O.
Marzą mi się podróże.. meksyk, indie, nowa zelandia..
na ten moment mogą być tylko marzeniami, i to takimi na jawie, bo o sennych nie mam co..
a zesztą nie ważne. ;)
pozdrawiam Was, po długiej nieobecności. :)
`jeeeesień, nie mogę rano wstać. jeest jeeesień, cały dzień mógłbym spać.` lalala ;**
szczęście ogarniam. ;))
takie piękne lato już.
wakacyjny klimat.
a tu pracy od rana do wieczora.
więcej i więcej. ..



mój kapeluszz.. :))
chcę mieć wreszcie swój własny.
wszędzie dookoła widzę ludzi.
pokazują, pracują, bawią się.
a ja tylko stoje i zazdrosnym okiem zerkam.
chcę mieć wreszcie swój własny.
aparat .
zdam/nie zdam.
a z nami wszystko ok. raz lepiej, raz gorzej, chociaz z przyjemnoscia stwierdzam ze czesciej jednak lepiej. :) za dużo pracy, za mało wolnego czasu. ale odbijemy sobie to. jeszcze tylko miesiąąc.
do następnego razu.

tak, a to mój wspaniały trujący oleander. hihi. ;D